Krynica Zdrój to jedno z bardziej popularnych kurortów uzdrowiskowych w kraju. Świat dowiedział się o tym miejscu nie tylko ze względu na znakomite warunki lecznicze i wody mineralne ale również za sprawą Jana Kiepury i Nikifora odpowiednio niesamowitego śpiewaka i artysty prymitywizmu. Cierpiący na choroby układu trawiennego i moczowego oraz układu krwionośnego znajdą znakomite warunki do powrotu do zdrowia i psychicznego wypoczynku. Cicha spokojna miejscowość ma mnóstwo miejsc w sanatoriach ale również kwatery prywatne i zwykłe hotele zapraszają urlopowiczów z całej Polski i zagranicy. Na przełomie sierpnia i września do Krynicy przyjeżdżają zwolennicy śpiewu operowego i teatru na doroczny Festiwal Arii i Pieśni im. Jana Kiepury. Znamienici goście z całej Polski i Europy zjeżdżają się do Krynicy na Forum Ekonomiczne. Sielskie spacery po pięknych uliczkach uzdrowiska pozwalają na spojrzenie na wspaniałą architekturę. Pośród licznych will popularnych osób i pięknych budynków uzdrowiskowych znajdziemy spokój spokój i chwilę wytchnienia.
Rodzaj obiektu:
Szukaj po nazwie:
Cena do:

Krynica - Zdrój


Zdrowia życzymy sobie przy wszystkich uroczystych okazjach. W Krynicy Zdroju takie życzenie nabiera szczególnej mocy, pomaga je spełnić czyste powietrze, zazieleniona ziemia, słońce, którego ze względu na południową wystawę miejscowości jest wyjątkowo dużo i woda. W tej górskiej miejscowości położonej na wschodnim skraju Beskidu Sądeckiego, na wysokości 560-620 m n.p.m., w dolinie potoku Kryniczanka, woda jest prawdziwym skarbem.

Wspomina o tym legenda o zranionym przez dzikiego zwierza rycerzu i czułej pasterce, która znalazłszy wojaka we krwi wzniosła modły do Matki Boskiej prosząc ją o pomoc. Ta kazała obmyć rany wodą ze źródła nazywanego dziś Zdrojem Głównym. Pasterka uczyniwszy to, ujrzała jak rycerz wraca do życia. Młodzi pokochali się i niedługo ślub wzięli, żyjąc długo i szczęśliwie. Diabeł zwiedziawszy się o cudzie przy źródle, porwał głaz z tatrzańskiej turni, by nią źródło zniszczyć. Już był pod szczytem Jaworzyny Krynickiej (1114 m n.p.m.), gdy zapiał kur i diabeł głaz upuścił. Czarci pocisk leży tam do dziś, nazywany jest Diabelskim Kamieniem, przypomina wysoki na 5 m grzyb i stanowi zbudowany z piaskowca pomnik przyrody nieożywionej. Tymczasem w miejscu, gdzie pasterka miała obmyć rycerza, na zboczu Góry Parkowej (741), postawiono figurę Matki Bożej Królowej Krynickich Zdrojów.


Matka Boża ma się czym opiekować, bo miejscowość dysponuje 23 ujęciami wód mineralnych, w tym 5 źródłami naturalnymi oraz 18 odwiertami. Są to szczawy alkaliczne, a słynna w Polsce „Kryniczanka” to odmineralizowana woda ze Zdroju Głównego. Ich wydajność zależy od ilości opadów atmosferycznych, jedynie woda „Zuber” należy do wód reliktowych, których źródła są wyczerpywalne. Poza nią, która ma zapach zepsutych jaj, wody ze zdrojów „Głównego”, „Słotwinka”, „Jan”, „Józef”, „Mieczysław”, „Tadeusz” pachną neutralnie i smakują wyśmienicie. Wszystkie są wykorzystywane leczniczo.

Leczy się przy ich pomocy choroby układu trawienia, kobiece, układu wydzielania wewnętrznego, przemiany materii, układu moczowego i układu krążenia. Oprócz „kuracji pitnej”, w szeregu doskonałych, krynickich sanatoriów i centrów odnowy biologicznej można zażyć kąpieli borowinowych, suchych kąpieli gazowych w dwutlenku węgla czy poddać się wodoleczniczym natryskom. W nierzadko luksusowych hotelach, pensjonatach, ośrodkach wczasowych, prywatnych kwaterach oraz stylowych restauracjach miło jest potem przepędzić czas na pogawędce z innymi kuracjuszami. Aktywniejsi goście, przez cały rok, znajdą w mieście szereg świetnych rozrywek sportowych i kulturalnych.